• 09.9.14, 11:53

    za mną najgorsze 12 tygodni, które w moim przypadku jakoś mocne najgorsze nie były. nie liczę tu oczywiście zwiększonej ochoty na słodycze i sen, no i ogólnie złego samopoczucia.
    nie umiem się całkiem cieszyć i odpuścić czarnym myślom. cały czas jest to dla mnie niewyobrażalne. nie myślę o tym w ogóle, uśmiech pojawia się dopiero wtedy,gdy widzę jak szaleje i słodko sobie tańczy.

    mam teraz czas na wszystko. tylko szkoda, że nikt inny tego czasu nie ma.
    oglądam telewizję- nadrabiam chyba czas całego życia, obejrzałam wszystkie filmy, które chciałam zobaczyć,mam czas na mycie okien i renowację fug.

    przepuszczam czas przez palce

    czekam na ciebie króliczku.
    cekam.