• 17.12.14, 13:10

    czas leci mi strasznie szybko. za tydzień święta, na które co roku czekam z niecierpliwością.
    w poniedziałek rozpoczęłam ostatni etap. jak to mówią - już bliżej jak dalej.
    drugi trymestr, a szczególnie jego druga połowa była najlepszym okresem tego roku, miałam pełno energii, dobry humor i bez problemu zaakceptowałam fakt,że w pasie stuknęła mi setka.
    mała jest bardzo ruchliwa, lubi o sobie przypominać. nie wiję gniazda, nie robię list, ciągle coś od kogoś dostaję, ale w styczniu chyba powinnam zacząć jakieś planowanie.

    bo przecież ja to człowiek- plan.
    najstraszniejsze jest to jak szybko zmieniają się liczby z 6 na 7, z 7 na 8.
    oby do świąt !