• 31.12.14, 09:00

    wszyscy dzisiaj robią małe posumowania roku. jeśli chodzi o mnie- zrealizowałam swoje dwa największe plany. Mam swoje kochane miejsce na ziemi i żabkę w drodzę. Co prawda nie sądziłam, że rok później będę ważyć prawie 20 kilo więcej, ale chyba jest warto w życiu doświadczyć wszystkiego. najważniejsze to mieć miłość, świecącą małą choinkę i śnieg na balkonie.
    żegnam więc stary dobry 2014 z innymi hipisami tym razem na wzgórzu magellana. a jutro rano widzimy się nad morzem. jak co roku.
    nie boję się ciebie 2015. będzie ciężko, może ciężej niż myślę ,ale zrealizuję cię kawałek po kawałku. małymi kroczkami.
    zostało 80 dni.